Podziękowania dla mlmlmlml...

Pytania, porady i opinie.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
valdek
Posty: 1994
Rejestracja: 11-01-2005 13:34
Lokalizacja: Lublin-Nałęczów-Puławy
Kontaktowanie:

Podziękowania dla mlmlmlml...

Postautor: valdek » 26-07-2010 12:27

...czyli dla Maćka Loreta :)

Za to, że poratował mnie w potrzebie i w błyskawiczny, właściwy sobie sposób, wyszperał mi na allegro miskę olejową do mojej V-ki :)

A było to tak:
Właśnie wróciłem z krajowych wczasów. W dwa tygodnie przejechałem trzy tysiące kilometrów (Lublin-Międzyzdroje-Sudety-Lublin) z małym wypadem do Niemiec i Czech.
Drogi na Dolnym Śląsku, te wskazywane przez nawigację jako "najkrótsza trasa", dają się porównać tylko z tymi w lubelskiem czyli są fatalne.
Pędząc jednego razu z Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie do Kaplicy Czaszek w Czermnej, 150 km w iście rajdowym stylu - aby zdążyć (i tak się spóźniłem) , przygrzmociłem kilka razy kewlarową osłoną silnika o garby na asfalcie. Takich uderzeń o glebę w trakcie 5,5 roku posiadania V-ki już trochę zaliczyłem ale zawsze osłona chroniła miskę.
Tym razem było inaczej.
Następnego dnia rano zauważyłem wyciek oleju silnikowego a do poziomu "minimum" w silniku brakowało 0,5 litra...
Od razu trafnie wytypowałem, że musiała pójść miska. Tyle, że za 2 dni kończył mi się pobyt w Jeleniej Górze a tu ani dostępu do netu ani żadnego znajomego mechanika, który by to zrobił poza kolejką...

Wystarczył "telefon do przyjaciela" :)
Maciek wynalazł mi miskę w Wałbrzychu tj. 60 km od miejsca mojego stacjonowania, która już następnego dnia dotarła do mnie kurierem.
Pozostało "tylko" ubłagać mechanika aby rzucił wszystko i zajął się wymianą miski w moim aucie. Ale i to się udało.
Okazało się, że stara miska "na oko" nie miała żadnych uszkodzeń choć ewidentnie była spocona. Musiało dojść do zmęczenia materiału pod wpływem wielokrotnych uderzeń i pękła między żebrami w sposób niewidoczny dla oka ale powodujący wyciek na rozgrzanym silniku/oleju.

Podziękowania należą się również dla kol. Michała, który także pospieszył mi z pomocą dając namiary na 3 szroty. W Siedlcach k. W-wy nawet mieli miskę ale odległość dla kuriera była taka, że nie miałem gwarancji, żo otrzymam ją następnego dnia. No i za miskę chcieli stówę drożej...
Niestety do kosztów wczasów musiałem doliczyć 500 zł (230 zł miska z przesyłką, 200 zł wymiana, 70 zł za 2 litry oleju na dolewki na dojazd do warsztatu). No ale trudno :)

Jeszcze raz Wielkie Dzięki! :)

PS. Miski z aluminium oczywiscie można spawać ale jedyny specjalistyczny zakład, który to robi w Jeleniej Górze bez demontażu miski, czyli na aucie, był zamknięty a właściciel wypoczywał nad morzem. Pozostałe zakłady spawalnicze proponowały demontaż, spawanie i ponowny montaż pospawanej miski.Tyle,że podczas spawania aluminium ponoć powstają takie naprężenia w innych miejscach, że miska może się zwichrować i wyciek pojawi się np. na łączeniu z blokiem silnika (tak twierdził mechanik, u którego montowałem miskę powołując się na swoje doświadczenie ze spawanymi miskami).
AR 166 2.5V6 2000 r. - po latach powrót do Busso :D
AR 156 2.4 JTD 175 PS Ti 2004r.
Yamaha Virago 1000 1986r.
15 lat w AR156 (poprzednio 2x156V6), niezapomniane Busso poniżej:
http://valdek.alfa156.w.interia.pl/

Awatar użytkownika
Michal
Posty: 3910
Rejestracja: 30-08-2004 22:31
Lokalizacja: Lublin / Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Michal » 26-07-2010 14:23

w ostateczności miałem pisać petycję na forum pt. "z pomocą dla naszego kolegi Waldka" czyli prośba o hol, samochód zastępczy, nocleg i miskę strawy :) ... ale wszystko się dobrze skończyło :lol:
wcześniej:
YUGO 65 1.3 (ZASTAVA) '86 - 1994-1997
AR 146 1,4 boxer '97 - 1997-1999
AR 156 2,0 TS '98 - 2000-2001
AR 156 2,5 V6 '99 - 2001-2004
AR 156 GTA '03 - 2006-2009
AR 159 3,2V6 Q4 ti '07 - 2009-2014
teraz:
Fiat Sedici 2,0 MultiJet
Maserati Ghibli SQ4

Awatar użytkownika
Maciej Loret
Posty: 6285
Rejestracja: 22-11-2004 12:03
Lokalizacja: Bydgoszcz, Zgorzelec
Kontaktowanie:

Re: Podziękowania dla mlmlmlml...

Postautor: Maciej Loret » 26-07-2010 19:56

valdek pisze:Niestety do kosztów wczasów musiałem doliczyć 500 zł (230 zł miska z przesyłką, 200 zł wymiana, 70 zł za 2 litry oleju na dolewki na dojazd do warsztatu). No ale trudno :)


Na waciki nie będziesz miał... ;)

Michal pisze:prośba o hol, samochód zastępczy, nocleg i miskę strawy


Też mógłbym spróbować załatwić... ;)


Wróć do „Porozmawiajmy o Alfie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości