warsztaty/serwis warszawa - prosba o opinie!:)

Pytania, porady i opinie.

Moderator: Moderatorzy

Lukus_106
Posty: 1
Rejestracja: 26-11-2007 17:13

Postautor: Lukus_106 » 26-11-2007 18:15

Basiu, mam ten sam dylemat co Ty. Jak wymiana rozrzadu u Boltowicza? Jest OK???

primator
Posty: 187
Rejestracja: 03-09-2004 15:38
Lokalizacja: Stolyca

Postautor: primator » 27-11-2007 12:12

Lukus_106 pisze:Basiu, mam ten sam dylemat co Ty. Jak wymiana rozrzadu u Boltowicza? Jest OK???


Nie jestem co prawda Basia, ale u Bołtowicza tę operację robiłem parę razy i zawsze było OK. Ogólnie uważam, że to dobry warsztat.

Pozdrowienia
Primator
Już bez alfy!!!

Advisor
Posty: 1334
Rejestracja: 23-02-2006 09:53
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Advisor » 30-03-2008 11:09

Nie biore strony, ale po przeczytaniu tekstu, uważam, że inni muszą też znać by brać pod uwagę no i by dać filipowi możliwość odnieść się do tego:

http://lanciapolska.org/modules.php?nam ... sc&start=0
*156 SportWagon 2.5l V6 '02 Distinctive, Grigio Sterling*
Alfista od 03/2006*
Obrazek

filip13
Posty: 604
Rejestracja: 13-09-2006 21:37
Lokalizacja: warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: filip13 » 30-03-2008 14:11

alterro pisze:Oprócz Pawła (mariano) polecam również Filipa 667215637, urzęduje na Lewinowskiej pod numerem 43.
Co prawda nie daje samochodu zastępczego (na razie), ale ceny ma w porządku i przede wszystkim bardzo dobrze zna się na swoim fachu.

I bardzo odradzam Arkuszową. Prawie każdy z klubowiczów warszawskiego Ikara złożył im wizytę raz, ale zarazem ostatni raz.
Poza Warszawą to Tomka Seligę z Lesznowoli.
Z ASO to Twardowskiego (bardzo dobrze i niestety drogo).
I za bardzo nie wiem, dlaczego rozrząd to tylko w ASO? Czy jak ASO to masz 100% gwarancji, że zrobią to dobrze (zobacz przypadek Maćka Loreta)? Ja akurat mam doświadczenia z ASO Renaulta w Morach i mogę jedynie powiedzieć, że nadają się jedynie do zmiany piór wycieraczek (nie poradzili sobie z naprawą ABSu, który zresztą sami zepsuli).

Przepraszam jeśli mogłbym sie wtrącic a wiem ze nie powinienem. Chodzi mi tylko o to ze tak Daje samochod zasteopczy w tej chwili.

filip13
Posty: 604
Rejestracja: 13-09-2006 21:37
Lokalizacja: warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: filip13 » 30-03-2008 14:26

Advisor pisze:Nie biore strony, ale po przeczytaniu tekstu, uważam, że inni muszą też znać by brać pod uwagę no i by dać filipowi możliwość odnieść się do tego:

http://lanciapolska.org/modules.php?nam ... sc&start=0


Wszystko tam na swój niegramatyczny sposób wyjaśniłem i nie poczówam sie do winy. Jeddynym moim błędem było przyjecie z byt dużej ilości aut i przez to przeceniłem swoja siłe fizyczną.

Awatar użytkownika
alterro
Posty: 226
Rejestracja: 09-06-2005 10:58
Lokalizacja: Warszawa, Puławy

Postautor: alterro » 30-03-2008 17:01

filip13 pisze:Wszystko tam na swój niegramatyczny sposób wyjaśniłem i nie poczówam sie do winy. Jeddynym moim błędem było przyjecie z byt dużej ilości aut i przez to przeceniłem swoja siłe fizyczną.


A powiedziałeś chociaż Natowi "sorry stary, ale przeceniłem swoje możliwości i dlatego tak to wszystko się przeciągnęło"?

Przeczytałem cały wątek i w sumie najbardziej dla mnie dotkliwe są dwie sprawy: oddanie klientowi silnika z urwanymi szpilkami oraz Twoje podejście do klienta ("Mam ful pracy i nie tylko Ty jesteś na planecie ziemia jako pępek swiata", czyli jeśli umówię się z Tobą na odbiór za tydzień, a potem czekam jeszcze 3 tygodnie, bo miałeś w międzyczasie innych klientów, to w/g Ciebie jest OK?).
Pozdrawiam,
Adam
AR 156 2.5V6 '02
IK@R #2652

filip13
Posty: 604
Rejestracja: 13-09-2006 21:37
Lokalizacja: warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: filip13 » 30-03-2008 20:47

alterro pisze:
filip13 pisze:Wszystko tam na swój niegramatyczny sposób wyjaśniłem i nie poczówam sie do winy. Jeddynym moim błędem było przyjecie z byt dużej ilości aut i przez to przeceniłem swoja siłe fizyczną.


A powiedziałeś chociaż Natowi "sorry stary, ale przeceniłem swoje możliwości i dlatego tak to wszystko się przeciągnęło"?

Przeczytałem cały wątek i w sumie najbardziej dla mnie dotkliwe są dwie sprawy: oddanie klientowi silnika z urwanymi szpilkami oraz Twoje podejście do klienta ("Mam ful pracy i nie tylko Ty jesteś na planecie ziemia jako pępek swiata", czyli jeśli umówię się z Tobą na odbiór za tydzień, a potem czekam jeszcze 3 tygodnie, bo miałeś w międzyczasie innych klientów, to w/g Ciebie jest OK?).


Tak jak już pisałem. Chciałem to zrobićale nie od ręki, bo są inni klienci a delta integrale nie jest standartem. Zrobić remont integralce z wyjęciem motoru nie jest łatwo. 147gta to przy tym pikuś A jak odniosł byś się do tego: Oddajesz swoje automechanikowi. On robi Ci naprawyprzy silniku i osprzecie. Niestety okazuje się, że do wyjęcia skrzyni mechanik musi wyjąć silnik. Klient postanawia zrobić remont na własne życzenie. Ponieważ znów miał mechanik wszystko w rekachto okazuje się, iż klient nie płaci za naprawy poprzedzające. Dlaczego?! Skoro sam mechanik nie wiedział o ty,że będzie wyciągał tam silnik. Wymieniłem co trzeba udokumentowałem fotografiami, a wymienione elementy oddałem.Wyciek mnie również zaskoczył i gdyby Nat zapłacił i nie pominął napraw poprzedzających, które wykonywałem, zajął bym się tym wyciekiem,czego nie dał mi dokończyć gdyby poczekał. Sam nie spodziewałem się, że bedzie leciało Gwint zerwany już był i wówczas nic nie leciało Ja nie zniszczyłem tego gwintu. Olał mnie i zabrał autoi pojechał gdzie indzieji nie zapłacił mi za poprzednie naprawy przed remontem. Dlaczego?

Awatar użytkownika
alterro
Posty: 226
Rejestracja: 09-06-2005 10:58
Lokalizacja: Warszawa, Puławy

Postautor: alterro » 30-03-2008 21:34

Czyli nie naprawiłeś szpilek (bez względu na to, kto je rozwalił), bo nie miałeś czasu ani zapłaty? Dobrze zrozumiałem? I powiedziałeś o nich (w zasadzie o jednej z nich) dopiero w momencie odbioru samochodu, tak?
Myślę, że jakbyś sprawę przedstawił wcześniej, to pewnie nie byłoby z czasem problemu.
Więc generalnie nie masz sobie nic do zarzucenia i fakt, że samochód stał u Ciebie 60 dni jest bez znaczenia.

Nie wiem czy Tobie zdarza się coś zepsuć, ale na pewno zdarza się innym. Wiem, jak trudno przyznać się do błędu. Rozwalił mi się alternator i pojechałem do podobno niezłego elektryka (Welpo, Arkuszowa 46). Oczywiście był problem, bo to fałka, ale zrobił. Ale się wk :evil: wiłem, jak się okazało że: 1. nie przykręcił wydechu i 2. rozwalił mocowanie wahacza (była wkręcona w tylną tuleję trochę grubsza śruba, bo pewnie gwint zerwał).
Po takim numerze to w życiu im już nie zostawie samochodu.
Pozdrawiam,

Adam

AR 156 2.5V6 '02

IK@R #2652

prozi69
Posty: 110
Rejestracja: 03-04-2007 15:24
Lokalizacja: Wawa
Kontaktowanie:

Postautor: prozi69 » 30-03-2008 21:37

Filip, chyba powinieneś zmienić stosunek do klientów, to już nasty taki przypadek, a Ty do tej pory nie wyciągnąłeś wniosków.
Schemat jak jest dobrze to git, a jak źle to trzeba zbesztać z błotem i wyzwać od złodzieji chyba jest nie najlepszym rozwiązaniem, a Ty go stosujesz nawet do osób które Ci pomagały założyć ten interes.

Nie tędy droga.
Pozdrawiam Prozi
'98 Alfa Romeo Spider 3.0 V6 od 10
'06 Alfa Romeo 159 SW 1.9 JTDm Rosso Rubino od 08
'99 Alfa Romeo 156 2.0 TS Amazon Verde od 07 do 08

filip13
Posty: 604
Rejestracja: 13-09-2006 21:37
Lokalizacja: warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: filip13 » 31-03-2008 00:55

[quote="prozi69"]Filip, chyba powinieneś zmienić stosunek do klientów, to już nasty taki przypadek, a Ty do tej pory nie wyciągnąłeś wniosków.
Schemat jak jest dobrze to git, a jak źle to trzeba zbesztać z błotem i wyzwać od złodzieji chyba jest nie najlepszym rozwiązaniem, a Ty go stosujesz nawet do osób które Ci pomagały założyć ten interes.

Nie tędy droga.[/quote
nikt mnie nie okradł i nie ma tu czynu złodziejstwa i nikogo od złodziejstwa nie wyzywam Klient mi poprostu nie zapłacił za naprawy poprzedzające wyjęcie silnika. Reszte sam sobie dodałeś. A tego ze bedę wyciągał silnik i robił remont wówczas nawet nie wiedziałem, gdy na początku je robiłem. Nie robiłem też tego auta 60 dni tylko stało u mnie 60 dni bo byli tez inni ludzie na naprawy i założenie nie było takie ze wieżdżam i robie tylko ze mam je na spokojnie robić. Niestety mam tylko jedno stanowisko z podnośnikiem a nie 5 jak w aso. To chyba jasne ze trzeba sie umowic i wowczas robie auto jesli mam czas. Jak nie nikogo nie zmuszam. naprawy codzienne typu alfa 156 czy auta jak dla mnie pospolite robie jedno po drugim Jesli juz jest ful pracy na 2 tyg kaze czekacć alkbo zapraszam gdzie indziej, natomiast niecodzienne roboty odwlekają się Jeśli teraz przyjedzie do mnie spider z 83 na totalny temont silnika , to nietety nie przyjme go od reki ani nie rzuce i nie powiem innym ludziom co chcą zrobić np rozrzad czy hamulce jedzcie gdzie indziej i nie utkrwie z autem robiąc je przez 2 tyg, robiąc tylko to auto. Bo zysk z tej naprawy bedzie mniejszy dla mnie niz 40 innych napraw które w tym czasie wykonam. A jak ktoś zostawia delte integrale 200 KM a potem zabiera i w miedzy czasie mowi ze żona nie ma czym wozić dziecka do przeczkola tym autem to nie rozumiem. I nagle pośpiech. Zabiera auto i znika Widzi ze auto chodzi nie chce zapłacic poczekac bym poprawił i tyle. Na dodatek o 3 w nocy za to miał czas zeby je odebrac. A najlepiej zeby naprawa wogóle była gratis. O części też nie jest prosto a ja sam latam za częściami więc wówczas nie pracuje tylko jestem gdzie indziej W tym przypadku w kilku miejscach bo jeśli chodzi o graty do integrelki też niestety nie ma ich od ręki i w każdej hurtowni a w niktórych nie mają cześci nawet w swojej oferciea jak mają to okazuje sie ze dano mi nie te graty więc jade spowrotem.
Jestem wdzieczny tym co przyjezdżali do mnie na początku gdy tylko zacząłem działać i pomagali mi Mam wielu klientów którzy znali mnie bo robiłem im naprawy przed zakładaniem warsztatu Nat akurat do tych osób nie należy. Nawet go nie znałem i chyba dobrze, bo teraz czy dobrze czy żle wypominał by mi do końca życia.
Staram się dla wszystkich jak moge ale pewnych rzeczy nie przeskocze. Być moze niektórzy uważają ze poległem na tej integralce ale ja ją złożyłem i zrobił bym tą szpilke ale niestety w swoim czasie. Jeszcze żebym widział zapłate za zaległe naprawy, która mi sie należała to na 100% postarał bym sie wiechac w jak najlepszym czasie. Auto odjechało ode mnie tylko z tą złą szpilką do poprawy była, zamocowanie z tyłu tablicy rejstracyjnej na nową ramke i przykrecenie 4 nowych srubek do obudowy leflektorów których takich nigdzie nie mogłem dopasc na ten wymiar i tą długośc dokładnie. Z igły zrobione widły obrażaja mnie i robią ze mnie ankiete. Gdybym wiedział ze trafie na człowieka, który nie bedzie chciał zapłacić za poprzednie naprawy i wiedział ze mi za nie nie zapłaci nie podjął bym sie jego auta wogóle i sam wiecej bym na tym zyskał nie tracąc na nie czasu wogóle.

mj_misza
Posty: 99
Rejestracja: 19-06-2008 09:03

Postautor: mj_misza » 31-03-2008 08:21

filip13 to bardzo dobry fachowiec - jedyny, który wyciągnął do mnie rękę i pomógł w rozwiązywaniu problemów, zawsze pomocny i gdy odbierze telefon zawsze stara się pomóc. Szkoda, że tylko tak daleko ode mnie mieszka.
Pozdrawiam

prozi69
Posty: 110
Rejestracja: 03-04-2007 15:24
Lokalizacja: Wawa
Kontaktowanie:

Postautor: prozi69 » 31-03-2008 22:28

>> filip13
>> nikt mnie nie okradł i nie ma tu czynu złodziejstwa i nikogo od złodziejstwa nie wyzywam Klient mi poprostu nie zapłacił za naprawy poprzedzające wyjęcie silnika.

Filip tu chodzi o inną sytuację, pamiętasz może Kappę z której wyciekło 5 litrów świerzutkiej Selenii 20K wlanej 3 sekundy wcześniej górą silnika?

>> Reszte sam sobie dodałeś.

Patrz wyżej.

>> Jestem wdzieczny tym co przyjezdżali do mnie na początku gdy tylko zacząłem działać i pomagali mi

Jest mi miło, że jesteś mi wdzięczny. Ale pamiętasz jak to się skończyło.

>> Z igły zrobione widły obrażaja mnie i robią ze mnie ankiete. Gdybym wiedział ze trafie na człowieka, który nie bedzie chciał zapłacić za poprzednie naprawy i wiedział ze mi za nie nie zapłaci nie podjął bym sie jego auta wogóle i sam wiecej bym na tym zyskał nie tracąc na nie czasu wogóle.

W tym temacie trudno mi się wypowiadać nie było mnie przy tym.

Jak, mam nadzieję zauważyłeś, mój post miał charakter ogólny nie odnoszący się do tej konkretnej sprawy.

I tyle w tym temacie, resztę tematu proponuje przenieść na priv.

Pozdrawiam Prozi
Pozdrawiam Prozi

'98 Alfa Romeo Spider 3.0 V6 od 10

'06 Alfa Romeo 159 SW 1.9 JTDm Rosso Rubino od 08

'99 Alfa Romeo 156 2.0 TS Amazon Verde od 07 do 08

Larsik
Posty: 103
Rejestracja: 10-10-2007 15:33
Lokalizacja: Warszawa, Banbury (UK)
Kontaktowanie:

Postautor: Larsik » 02-04-2008 20:54

pablo. pisze:Witam.
A ja wymieniam sobie i kolegom sam.
Pozdrawiam. :wink:


Tak jest Pablo - Ty umiesz naprawić wszystko w naszych Bellach i dlatego jesteś najepszy.
Wymieniałem u Pablo rozrząd w JTS i szok jakie to proste ale i tak bym się tego nie podjął.
Cena???? Cennik ASO podzielić przez 3 - po co przepłacać
Są ASO i jest Pablo.
Polecam, Polecam, Polecam
Lars
Alfa Romeo 156 2.0 JTS SPORT WAGON
Nera Angela - Meravigliosa creatura

"Slow Down - Speed Kills"

szumaherf1
Posty: 2
Rejestracja: 14-03-2008 12:27
Lokalizacja: Bytom
Kontaktowanie:

serwis

Postautor: szumaherf1 » 06-04-2008 14:06

Witam Cię jestem tu nowy ale tez miałem ten sam problem z rozrządem dosłownie identyczny, będziesz miała koło rozrzadu do wymiany a te koła trzeba przeciętnie sciągac z Włoch ale paczka idzie 24 godziny tylko, proponuje ci serwis co zajmuje sie tylko naprawa samochodów włoskich MAGNETI MARELLI RICAMBI SERVICE strona www.ricambi-service.pl spróbuj wejsc na ta str. i zobacz czy jest w twoim mieście taki serwis naprawde polecam ta firma jest jak aso a bierze za robote mniej. :D
Witam jestem tu nowy ale kocham swoja Alfe

lucas33
Posty: 10
Rejestracja: 17-02-2016 12:45

Re: warsztaty/serwis warszawa - prosba o opinie!:)

Postautor: lucas33 » 17-02-2016 12:46

Indywidualnie podchodzą do człowieka w Auto Młynarski (www.auto-mlynarski.pl). Dostałem samochód na czas naprawy, kontakt telefoniczny z warsztatem bez problemów, rozliczenie z ubezpieczalnią ekspresowe i profesjonalne.

lucas33
Posty: 10
Rejestracja: 17-02-2016 12:45

Re: warsztaty/serwis warszawa - prosba o opinie!:)

Postautor: lucas33 » 21-09-2017 09:54

Polecałbym Wacar, już parę lat do nich jeżdżę i jeszcze fuszerki mi nie zrobili. Z takich ostatnich rzeczy jakie miałem wymieniane tutaj to wymiana wahaczy, myślę że jak na Warszawę to uczciwie mnie podliczyli.


Wróć do „Porozmawiajmy o Alfie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 16 gości